Polar i poliester uwalniają mikrowłókna podczas prania, ponieważ ruch wody i mechaniczne oddziaływanie wewnątrz bębna odrywają drobne fragmenty syntetycznych włókien. Jak , informuje Miele Experience, powołując się na bernonline, tekstylia syntetyczne są jednym z istotnych źródeł niezamierzonej emisji mikroplastiku, a włókna mogą trafiać do ścieków podczas prania, suszenia oraz zwykłego użytkowania odzieży.
Zewnętrzny filtr montowany na odpływie pralki może zatrzymać znaczną część takich zanieczyszczeń, ale jego skuteczność zależy od konstrukcji, wielkości wychwytywanych cząstek, sposobu konserwacji i rodzaju pranej tkaniny. Badania laboratoryjne wykazały wyniki sięgające 78–87% dla niektórych filtrów, podczas gdy urządzenia wkładane bezpośrednio do bębna działały słabiej.
Filtr ma więc techniczne uzasadnienie, lecz nie eliminuje całej emisji i wymaga regularnego usuwania zebranego osadu.
Skąd biorą się mikrowłókna z polaru i poliestru
Poliester jest tworzywem sztucznym produkowanym najczęściej na bazie politereftalanu etylenu. Polar również zwykle powstaje z włókien poliestrowych, lecz ma charakterystyczną, puszystą powierzchnię uzyskiwaną przez szczotkowanie materiału. Taka struktura odpowiada za miękkość i izolację termiczną, ale może także sprzyjać odrywaniu luźnych włókien.
Program Narodów Zjednoczonych ds. Środowiska wskazuje, że ilość uwalnianego materiału zależy między innymi od długości włókien, gęstości tkaniny i sposobu jej wykończenia. UNEP zwraca również uwagę, że ograniczenie intensywnego szczotkowania polaru może zmniejszać późniejszą utratę włókien.
„Tkaniny syntetyczne, takie jak poliester, mogą uwalniać plastikowe mikrowłókna podczas prania” — wskazuje UNEP w materiale dotyczącym źródeł mikroplastiku, opublikowanym 2 czerwca 2025 roku.
Nie każde włókno znalezione w wodzie po praniu jest jednak mikroplastikiem. Ubrania bawełniane, wełniane i wiskozowe również tracą drobne fragmenty, lecz nie są one włóknami plastikowymi. W przypadku polaru, poliestru, poliamidu lub akrylu odrywające się cząstki są wykonane z polimerów syntetycznych.
Emisja zależy nie tylko od składu surowcowego. Znaczenie mają również:
- konstrukcja dzianiny lub tkaniny, jakość przędzy i sposób wykończenia powierzchni;
- wiek ubrania, częstotliwość prania, długość programu oraz ilość użytej wody;
- stan materiału, obecność uszkodzeń, mechacenia i luźnych włókien.
Badania nad różnymi materiałami syntetycznymi potwierdzają, że poziom emisji może istotnie różnić się między poliestrem, poliamidem i innymi włóknami, a także między typami pralek i warunkami prania. Nie istnieje zatem jedna liczba określająca, ile mikrowłókien uwalnia każda bluza polarowa.

Jak mikrowłókna trafiają do środowiska
Woda usuwana z pralki trafia do kanalizacji, a następnie — tam, gdzie funkcjonuje odpowiednia infrastruktura — do oczyszczalni ścieków. Część włókien jest zatrzymywana podczas oczyszczania, lecz część może pozostać w oczyszczonych ściekach lub zostać skoncentrowana w osadach ściekowych.
Europejska Agencja Środowiska szacuje, że tekstylia odpowiadały w 2019 roku za około 31 tys. ton niezamierzonej emisji mikroplastiku w Unii Europejskiej. Nowsze opracowanie EEA, oparte na szacunkach Komisji Europejskiej, podaje szerszy przedział od 1,6 tys. do 61,1 tys. ton. Rozbieżność pokazuje, jak trudne jest dokładne mierzenie emisji powstających na różnych etapach użytkowania tekstyliów.
W skali globalnej EEA przytacza szacunki, według których do środowiska morskiego może trafiać rocznie od 200 tys. do 500 tys. ton mikroplastiku pochodzącego z tekstyliów. Agencja podaje również, że syntetyczne tekstylia mogą odpowiadać za 16–35% mikroplastiku trafiającego do oceanów na świecie.
„Od 200 000 do 500 000 ton mikrowłókien z tekstyliów trafia każdego roku do środowiska morskiego” — podaje Europejska Agencja Środowiska w analizie dotyczącej gospodarki obiegu zamkniętego.
Dane te obejmują szeroką kategorię tekstyliów syntetycznych, a nie wyłącznie domowe pranie polaru. Włókna mogą być uwalniane również podczas produkcji przędzy, szycia, użytkowania odzieży, suszenia oraz zagospodarowania zużytych materiałów.
Czy filtr do pralki zatrzymuje mikrowłókna
Najbardziej bezpośrednim rozwiązaniem jest filtr instalowany na przewodzie odpływowym pralki. Woda opuszczająca urządzenie przechodzi przez wkład lub siatkę o odpowiednio dobranej strukturze, która zatrzymuje włókna przed ich przedostaniem się do kanalizacji.
W badaniu opublikowanym w 2019 roku filtr Lint LUV-R zatrzymywał średnio 87% mikrowłókien liczonych w próbkach wody po praniu. Dla porównania kula Cora Ball, umieszczana bezpośrednio w bębnie, ograniczała liczbę uwalnianych włókien średnio o 26%.
Inne badanie, w którym porównano sześć dostępnych urządzeń, wykazało, że najlepszy z testowanych systemów — XFiltra — ograniczał utratę mikrowłókien do ścieków o 78%. Wyniki pozostałych rozwiązań były niższe, co oznacza, że samo określenie „filtr na mikroplastik” nie gwarantuje konkretnego poziomu skuteczności.
Badanie terenowe przeprowadzone w niewielkiej miejscowości potwierdziło, że filtry mogą działać także poza laboratorium. W ramach projektu zebrano co najmniej 22,8 kg materiału zatrzymanego przez urządzenia używane w gospodarstwach domowych. Autorzy odnotowali również spadek ilości włókien docierających do lokalnej oczyszczalni.
„Filtry do pralek są skuteczne także po wdrożeniu w skali małego miasta” — napisali autorzy badania opublikowanego w „Frontiers in Marine Science” w 2021 roku.
Komisja Europejska uwzględniła filtry do pralek w strategii dotyczącej zrównoważonych tekstyliów. W dokumencie wskazano, że takie rozwiązania mogą ograniczać objętość zanieczyszczeń uwalnianych podczas prania nawet o 80%. Nie jest to jednak jednolity parametr wszystkich urządzeń dostępnych na rynku, lecz wartość wynikająca z analiz konkretnych technologii.

Kiedy zakup filtra ma największy sens
Filtr może być szczególnie użyteczny w gospodarstwie domowym, w którym często pierze się odzież sportową, polary, koce, bluzy, bieliznę termiczną i inne produkty wykonane głównie z poliestru, poliamidu lub akrylu. Im większy udział syntetycznych tekstyliów w praniu, tym więcej materiału potencjalnie może zostać przechwycone.
Przed zakupem należy sprawdzić:
- czy urządzenie można bezpiecznie podłączyć do przewodu odpływowego konkretnej pralki;
- jak często trzeba czyścić lub wymieniać wkład i jakie są koszty eksploatacyjne;
- dla jakiego zakresu wielkości cząstek producent deklaruje skuteczność oraz czy podaje wyniki niezależnych testów.
Zebranych włókien nie należy spłukiwać w zlewie ani toalecie, ponieważ ponownie trafiłyby do ścieków. Osad powinien zostać usunięty zgodnie z instrukcją producenta, najczęściej razem z odpadami zmieszanymi. Skuteczność filtra zależy również od systematycznej konserwacji — przepełniony lub nieprawidłowo zamontowany wkład nie będzie pracował zgodnie z założeniami.
Filtr zewnętrzny jest skuteczniejszym rozwiązaniem niż worek do prania lub kula zbierająca włókna, jeśli priorytetem jest przechwycenie możliwie dużej części materiału z całej objętości odprowadzanej wody. Wymaga jednak miejsca obok pralki, dostępu do odpływu i okresowego opróżniania.
Francja wprowadziła obowiązek dotyczący nowych pralek
Francuskie przepisy przyjęte w 2020 roku przewidują, że od 1 stycznia 2025 roku nowe pralki domowe i profesjonalne mają być wyposażone w filtr mikrowłókien plastikowych albo inne wewnętrzne lub zewnętrzne rozwiązanie ograniczające ich emisję. Obowiązek zapisano w ustawie dotyczącej przeciwdziałania marnotrawstwu i gospodarki o obiegu zamkniętym.
Regulacja jest istotna, ponieważ przenosi część odpowiedzialności z użytkownika na producenta urządzenia. Zamiast wymagać od każdego gospodarstwa osobnego zakupu i montażu filtra, zakłada uwzględnienie rozwiązania już na etapie projektowania pralki.
Na poziomie Unii Europejskiej strategia tekstylna wskazuje filtry jako jedną z możliwych metod ograniczania emisji, lecz nie ustanawia jednolitego obowiązku wyposażenia wszystkich nowych pralek sprzedawanych w UE.
Jak ograniczyć emisję bez dodatkowego filtra
Brak filtra nie oznacza, że użytkownik nie może zmniejszyć ilości uwalnianych włókien. Podstawową metodą jest ograniczenie liczby niepotrzebnych cykli prania. Rzadziej prane, prawidłowo użytkowane ubranie przechodzi mniej procesów mechanicznego zużycia.
Pomocne jest także:
- pranie pełnych, ale nieprzeładowanych bębnów oraz wybieranie krótszych i łagodniejszych programów;
- unikanie wysokiej temperatury, gdy producent odzieży jej nie wymaga;
- naprawianie uszkodzonych ubrań i rezygnacja z tekstyliów, które intensywnie się mechacą lub rozpadają.
Wybór materiału również ma znaczenie, lecz etykieta „100% poliester” nie przesądza o rzeczywistej emisji. Dwa produkty wykonane z tego samego polimeru mogą różnić się budową przędzy, gęstością, jakością wykończenia i trwałością powierzchni. EEA wskazuje dlatego, że problem powinien być ograniczany już na etapie projektowania i produkcji tekstyliów, a nie wyłącznie podczas ich późniejszego prania.
Filtr do pralki ma sens przede wszystkim jako rozwiązanie przechwytujące zanieczyszczenia u źródła. Dostępne badania pokazują, że dobrze zaprojektowane urządzenia mogą zatrzymać większość włókien znajdujących się w wodzie odpływowej. Nie zastępują jednak trwalszych tkanin, ograniczenia zbędnego prania i zmian po stronie producentów odzieży oraz sprzętu AGD.
O tym i innych przydatnych informacjach możesz przeczytać na naszej stronie internetowej. Polecamy również lekturę: Tłusty kurz na górnych szafkach kuchennych: czym go rozpuścić bez niszczenia frontów

