Obniżanie temperatury o 1°C może ograniczyć ilość energii potrzebnej do ogrzewania domu lub mieszkania o około 7 proc. — taki orientacyjny efekt podaje Międzynarodowa Agencja Energetyczna. Nie oznacza to jednak, że cały rachunek automatycznie będzie niższy o 7 proc, informuje Miele Experience. Efekt zależy od izolacji budynku, pogody, sposobu rozliczania ciepła, udziału opłat stałych, źródła ogrzewania i tego, czy instalacja rzeczywiście reaguje na zmianę ustawienia termostatu.
Przed sezonem grzewczym 2026/2027 ta różnica jest szczególnie istotna. W Polsce taryfa sprzedażowa gazu dla gospodarstw domowych myORLEN obowiązująca do 31 grudnia 2026 r. przewiduje cenę 197,29 zł/MWh, a ceny ciepła systemowego są ustalane lokalnie i potrafią wyraźnie różnić się między poszczególnymi systemami. Jednocześnie gospodarstwa korzystające z drogiego ciepła systemowego mogą w 2026 r. spełniać warunki bonu ciepłowniczego.
Najbardziej racjonalna strategia przed zimą nie polega więc na maksymalnym skręceniu grzejników, lecz na ograniczeniu niepotrzebnych strat ciepła i prawidłowym sterowaniu instalacją.
Obniżanie temperatury o 1°C daje około 7 proc. mniej energii na ogrzewanie. Nie zawsze 7 proc. mniej na fakturze
Punktem odniesienia jest zalecenie IEA: zmniejszenie temperatury ustawionej na termostacie o 1°C może ograniczyć zużycie energii potrzebnej do ogrzewania o około 7 proc. Komisja Europejska przywołuje tę samą wielkość, wskazując, że przeciętna temperatura ogrzewanych mieszkań w UE przekracza 22°C, choć w wielu domach możliwe jest zejście do 19–20°C. To nie jest jednak uniwersalny przelicznik dla każdego lokalu i każdej zimy.
Zużycie ciepła zależy przede wszystkim od różnicy między temperaturą wewnętrzną i zewnętrzną oraz od strat przez ściany, dach, okna, podłogę, wentylację i nieszczelności. W słabo ocieplonym domu zmiana nastawy może mieć inny efekt niż w nowym mieszkaniu o niewielkim zapotrzebowaniu energetycznym.
Znaczenie ma również sposób eksploatacji. Jeżeli termostat zostanie zmniejszony z 22 do 21°C, ale jednocześnie domownicy zaczną przez wiele godzin pozostawiać uchylone okna, spodziewana oszczędność może zostać częściowo utracona.
“Lower your thermostat by just 1°C to save around 7% of your heating energy.”
— International Energy Agency, „Saving Energy”.
Orientacyjny efekt można pokazać na prostych przykładach. Poniższa tabela dotyczy wyłącznie części kosztów odpowiadającej faktycznemu zużyciu energii i zakłada hipotetyczne 7 proc. oszczędności. Nie jest prognozą konkretnego rachunku.
| Roczny koszt energii zużywanej na ogrzewanie | 7% mniej energii | Orientacyjna różnica |
|---|---|---|
| 2 500 zł | 7% | 175 zł |
| 4 000 zł | 7% | 280 zł |
| 5 000 zł | 7% | 350 zł |
| 7 000 zł | 7% | 490 zł |
| 8 000 zł | 7% | 560 zł |
| 10 000 zł | 7% | 700 zł |
Jeżeli jednak łączny rachunek zawiera znaczące opłaty stałe, abonamentowe, przesyłowe albo opłatę za zamówioną moc cieplną, część tych pozycji nie zmniejszy się tylko dlatego, że w mieszkaniu będzie o stopień chłodniej.
To właśnie dlatego zdanie „1°C mniej to rachunek niższy o 7 proc.” jest zbyt daleko idącym uproszczeniem.
Dlaczego rachunek nie musi spaść dokładnie o 7 proc.
Najpierw trzeba ustalić, za co faktycznie płaci gospodarstwo domowe. W domu z własnym kotłem gazowym ograniczenie zużycia gazu będzie stosunkowo łatwe do zauważenia na liczniku, choć nadal pozostaną inne pozycje rachunku. Przy ogrzewaniu elektrycznym oszczędność zależy dodatkowo od rodzaju urządzeń i taryfy.
W mieszkaniu korzystającym z ciepła systemowego sytuacja może być bardziej skomplikowana. Rozliczenie może obejmować zarówno składniki zależne od ilości pobranego ciepła, jak i koszty stałe. Sposób podziału kosztów w budynku ma także znaczenie dla tego, jak oszczędność pojedynczego lokalu zostanie odzwierciedlona w końcowym rozliczeniu.
Przed porównywaniem procentów warto więc sprawdzić:
- czy na rachunku widoczna jest ilość zużytej energii w kWh, MWh albo GJ;
- jaka część opłat jest zmienna;
- jaka część pozostaje stała niezależnie od chwilowego zużycia;
- czy grzejniki mają sprawne zawory termostatyczne;
- czy mieszkanie jest rozliczane indywidualnie, czy w ramach całego budynku;
- czy regulator pokojowy znajduje się w reprezentatywnym miejscu;
- czy źródło ciepła pracuje prawidłowo przy niższych nastawach;
- czy temperatura nie jest kompensowana dodatkowym grzejnikiem elektrycznym.
GUNB zwraca uwagę na podstawową kwestię dotyczącą bilansu cieplnego budynku:
„Każdy budynek traci ciepło.”
— Główny Urząd Nadzoru Budowlanego, materiały dotyczące inwentaryzacji parametrów technicznych budynku.
Dlatego przed sezonem warto szukać nie tylko oszczędności na termostacie, lecz również miejsc, przez które energia jest niepotrzebnie tracona.
Przykładem może być źle zabudowany grzejnik. Szeroki blat lub inna przeszkoda może zaburzyć przepływ ogrzanego powietrza; praktyczne przykłady opisano w materiale o tym, jak blat pod oknem może wpływać na pracę grzejnika.
Nie należy też zastawiać kaloryferów ciężkimi meblami ani zasłaniać ich grubymi zasłonami do samej podłogi. Ciepło powinno swobodnie przedostawać się do pomieszczenia.

Co naprawdę warto zrobić przed sezonem grzewczym 2026/2027
Sezon 2026/2027 zaczyna się w sytuacji, w której nie można podać jednej „polskiej ceny ogrzewania”. URE zatwierdza osobne taryfy przedsiębiorstw ciepłowniczych, a tylko w 2026 r. publikowane są kolejne decyzje dotyczące przedsiębiorstw działających w różnych miastach. Oznacza to, że gospodarstwo w Warszawie, Mławie, Elblągu czy innym mieście może mieć zupełnie inne warunki cenowe.
Dane URE pokazują jednocześnie, że w 2025 r. średnia cena ciepła sprzedawanego ze wszystkich koncesjonowanych źródeł wyniosła 102,69 zł/GJ i była o 2,9 proc. niższa niż rok wcześniej. Jednocześnie wolumen sprzedaży ciepła wzrósł o 6,62 proc., co regulator wiązał m.in. z chłodniejszymi warunkami pogodowymi. Ten przykład dobrze pokazuje, dlaczego nawet spadek jednostkowej ceny energii nie musi prowadzić do niższego rocznego rachunku, jeśli sezon jest zimniejszy i zużycie rośnie.
Przed pierwszym poważnym ochłodzeniem warto więc wykonać kilka czynności w odpowiedniej kolejności.
| Co sprawdzić | Co można zrobić | Dlaczego ma znaczenie |
|---|---|---|
| Termostaty | Sprawdzić działanie i ustawić temperaturę dla każdego pomieszczenia | Zapobiega przegrzewaniu |
| Grzejniki | Odpowietrzyć, odsłonić, sprawdzić równomierność nagrzewania | Poprawia oddawanie ciepła |
| Okna i drzwi | Znaleźć nieszczelności, sprawdzić uszczelki | Ogranicza niekontrolowane straty |
| Kocioł | Wykonać wymagany przegląd i sprawdzić parametry pracy | Sprawna instalacja zużywa paliwo bardziej racjonalnie |
| Regulator | Sprawdzić harmonogram i temperaturę nocną | Ogrzewanie nie pracuje bez potrzeby |
| Wentylacja | Sprawdzić drożność; nie zaklejać kratek | Konieczna dla bezpieczeństwa i wilgotności |
| Rachunki | Porównać zużycie, a nie tylko kwotę w złotych | Cena energii może się zmieniać |
| Wilgotność | Kontrolować higrometrem | Zbyt wysoka sprzyja kondensacji i pleśni |
Dobrym punktem startowym nie jest od razu 18°C w całym domu. Materiały publikowane na gov.pl wskazują orientacyjnie 19–20°C w pokoju dziennym, około 18°C w sypialni oraz 22–24°C w łazience. Te wartości pokazują również, że utrzymywanie identycznej temperatury we wszystkich pomieszczeniach nie jest konieczne.
Jeżeli dotychczas salon był ogrzewany do 22,5°C, próbne zejście do 21,5°C jest znacznie bardziej racjonalne niż gwałtowne obniżenie nastaw w całym mieszkaniu.
Najlepszy test trwa nie jeden wieczór, lecz kilka porównywalnych chłodnych dni.
Najpierw sterowanie i ograniczenie strat, dopiero potem większe inwestycje
Drobne działania mogą zostać wykonane bez kosztownego remontu. W pomieszczeniach używanych tylko przez część dnia można korzystać z indywidualnych nastaw termostatycznych. Podczas krótkiego, intensywnego wietrzenia warto ograniczyć dopływ ciepła do grzejnika, zamiast przez godzinę ogrzewać powietrze uciekające przez uchylone okno. Takie postępowanie zalecają również państwowe materiały dotyczące oszczędzania energii.
Warto jednak uważać z radykalnym wychładzaniem nieużywanych pokoi. Chłodne powierzchnie ścian przy jednocześnie wysokiej wilgotności zwiększają ryzyko kondensacji pary wodnej.
Jeżeli mieszkanie ma problem z wilgocią albo zapachem stęchlizny, przed dalszym obniżaniem temperatury przydatna będzie kontrola źródła problemu. Konkretne miejsca do sprawdzenia opisano w materiale o tym, dlaczego mieszkanie może pachnieć stęchlizną i gdzie szukać wilgoci.
Przed zimą kolejność działań może wyglądać tak:
- Zmierz rzeczywistą temperaturę. Nie opieraj się tylko na liczbie ustawionej na głowicy.
- Sprawdź temperaturę rano, wieczorem i w nocy.
- Zmniejsz nastawę o 1°C w najcieplejszych pomieszczeniach.
- Obserwuj komfort przez kilka dni o podobnej temperaturze zewnętrznej.
- Sprawdź wskazania licznika gazu, energii lub ciepłomierza.
- Odpowietrz grzejniki, jeżeli nagrzewają się nierównomiernie.
- Usuń meble i tekstylia blokujące emisję ciepła.
- Skontroluj uszczelki okienne, ale nie likwiduj wymaganej wentylacji.
- Ustaw niższą temperaturę w czasie dłuższej nieobecności.
- Porównuj miesięczne zużycie z temperaturami zewnętrznymi, a nie tylko kwotę faktury.
Właściciele lokali rozważający większą zmianę źródła ogrzewania powinni dodatkowo sprawdzić temperaturę zasilania instalacji. W przypadku pompy ciepła stara instalacja wymagająca wysokiej temperatury może pracować mniej efektywnie niż ogrzewanie podłogowe lub grzejniki zaprojektowane do niższej temperatury. Więcej konkretnych warunków opisano w analizie, kiedy pompa ciepła w mieszkaniu może mieć ekonomiczny sens.
Gaz, ciepło systemowe i prąd: 1°C ma inną wartość w każdym przypadku
W gospodarstwach ogrzewanych gazem każda zaoszczędzona jednostka paliwa wpływa na zmienną część kosztów. Według decyzji URE taryfa myORLEN dla gospodarstw domowych została przedłużona do 31 grudnia 2026 r., a cena sprzedaży paliwa gazowego pozostała na poziomie 197,29 zł/MWh dla wskazanych grup taryfowych.
W ogrzewaniu elektrycznym rachunek będzie zależał od technologii. Grzejnik oporowy, akumulacyjny piec elektryczny i pompa ciepła zużywają energię w zupełnie inny sposób, dlatego nie należy przenosić prostych wyliczeń między tymi urządzeniami.
Ciepło systemowe wymaga natomiast sprawdzenia lokalnej taryfy oraz sposobu rozliczania budynku.
W 2026 r. działa także bon ciepłowniczy. Warunkiem jest m.in. korzystanie z ciepła systemowego dostarczanego przez przedsiębiorstwo energetyczne oraz jednoskładnikowa cena ciepła netto przekraczająca 170 zł/GJ. Obowiązują także kryteria dochodowe: 3272,69 zł miesięcznie dla gospodarstwa jednoosobowego i 2454,52 zł na osobę w gospodarstwie wieloosobowym.
Wysokość świadczenia za 2026 r. wynosi:
- 1000 zł — przy cenie powyżej 170 do 200 zł/GJ netto;
- 2000 zł — przy cenie powyżej 200 do 230 zł/GJ netto;
- 3500 zł — gdy cena przekracza 230 zł/GJ netto.
Wnioski za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2026 r. można składać od 1 lipca do 31 sierpnia 2026 r.
„W 2026 (…) nawet do 3,5 tysiąca złotych jednorazowego wsparcia.”
— premier Donald Tusk, wypowiedź dotycząca bonu ciepłowniczego.
Bon nie jest jednak powszechną dopłatą do każdego rodzaju ogrzewania. Nie obejmuje gospodarstwa tylko dlatego, że korzysta ono z indywidualnego kotła gazowego, kotła na pellet, węgiel, drewno czy własnej pompy ciepła. Oficjalne zasady wiążą świadczenie z ciepłem systemowym i pozostałymi kryteriami ustawowymi.

Ile naprawdę można zyskać przed zimą
Najbardziej miarodajnym wynikiem będzie nie pojedynczy rachunek, ale porównanie zużycia energii w podobnych warunkach pogodowych. Jeżeli gospodarstwo obniży temperaturę z 22 do 21°C i zużycie energii grzewczej spadnie w przybliżeniu o kilka procent, efekt odpowiada mechanizmowi opisywanemu przez IEA.
Nie można jednak zagwarantować dokładnie 7 proc.
W dobrze ocieplonym mieszkaniu ogrzewanym także przez słońce, ludzi i urządzenia wpływ samej temperatury zadanej może być mniejszy. W nieszczelnym domu znaczenie strat przez przegrody i infiltrację będzie większe. W skrajnie źle wyregulowanej instalacji samo skręcenie jednej głowicy również niewiele mówi o zużyciu całego budynku.
Dlatego przed sezonem 2026/2027 najbardziej uzasadnione są działania o niskim koszcie:
- zejście o około 1°C w przegrzewanych pomieszczeniach;
- różnicowanie temperatury między salonem, sypialnią i łazienką;
- obniżanie temperatury podczas dłuższej nieobecności;
- odpowietrzenie i odsłonięcie grzejników;
- poprawne używanie termostatów;
- usunięcie oczywistych nieszczelności;
- krótkie, intensywne wietrzenie;
- kontrola wentylacji;
- pomiar wilgotności;
- analiza zużycia z poprzedniego sezonu;
- sprawdzenie aktualnej taryfy przed rozpoczęciem ogrzewania.
1°C mniej ma ekonomiczny sens przede wszystkim tam, gdzie mieszkanie było dotychczas przegrzewane. Jeżeli wewnątrz już utrzymuje się 19–20°C, kolejne obniżanie temperatury wyłącznie w pogoni za rachunkiem może być znacznie mniej racjonalne niż usunięcie nieszczelności, poprawienie sterowania albo modernizacja źródła ciepła.
Najczęstsze pytania
Czy obniżenie temperatury o 1°C zmniejsza rachunki o 7 proc.?
Nie zawsze. IEA szacuje około 7 proc. mniejsze zużycie energii wykorzystywanej do ogrzewania, ale całkowity rachunek może zawierać także opłaty stałe. Dlatego procentowa redukcja kwoty do zapłaty może być mniejsza.
Z 22°C do 21°C — czy taka zmiana ma sens?
Tak, szczególnie jeśli pomieszczenie było dotychczas przegrzewane. Zmiana o 1°C jest wystarczająco mała, aby można było ocenić komfort, a jednocześnie może już ograniczyć zapotrzebowanie na energię.
Czy warto wyłączać ogrzewanie całkowicie na noc?
Zwykle lepszym rozwiązaniem jest kontrolowane obniżenie temperatury niż całkowite wychłodzenie mieszkania. Wpływ zależy od konstrukcji budynku, bezwładności instalacji, wilgotności i źródła ciepła.
Czy zasłonięty grzejnik zużywa więcej energii?
Zasłonięcie może pogorszyć przekazywanie ciepła do pomieszczenia i zakłócić działanie termostatu. Grzejnik powinien mieć możliwość swobodnej wymiany powietrza.
Czy podczas wietrzenia trzeba zakręcać grzejnik?
Przy krótkim, intensywnym wietrzeniu warto ograniczyć dopływ ciepła. Państwowe materiały dotyczące oszczędzania energii zalecają pełne otwarcie okien na krótko i zakręcenie w tym czasie zaworu grzejnika.
Jak sprawdzić, czy 1°C mniej rzeczywiście przynosi oszczędność?
Najlepiej zapisywać temperaturę wewnętrzną, temperaturę na zewnątrz i wskazania licznika przez kilka porównywalnych dni przed oraz po zmianie nastawy. Samo porównanie kwoty dwóch faktur może być mylące, ponieważ zmieniają się pogoda, długość okresu rozliczeniowego oraz ceny energii.
O tym i innych przydatnych informacjach możesz przeczytać na naszej stronie internetowej. Polecamy również lekturę: Bordowy salon jesienią 2026 — modne połączenia kolorów i zasady aranżacji

