Śmierdząca deszczówka nie powinna być bezwarunkowo używana do podlewania warzyw, zwłaszcza sałaty, ziół, rzodkiewki, truskawek oraz innych roślin spożywanych na surowo. Nieprzyjemny zapach może pojawić się po długim postoju wody, nagromadzeniu liści, pyłu, odchodów ptaków i resztek organicznych albo przy ograniczonym dostępie tlenu. Jak informuje Miele Experience, powołując się na zalecenia Państwowej Inspekcji Sanitarnej, woda stosowana do podlewania owoców i warzyw musi mieć odpowiednią jakość i nie może być zanieczyszczona fekaliami.
Sam zapach nie pozwala ustalić, jakie mikroorganizmy lub związki znajdują się w zbiorniku. Czysta wizualnie woda może zawierać zanieczyszczenia spłukane z dachu i rynien, natomiast intensywna woń zgnilizny, siarkowodoru albo stojącego mułu oznacza, że warunki przechowywania wyraźnie się pogorszyły. Takiej wody nie należy rozprowadzać po liściach, owocach ani częściach warzyw przeznaczonych do jedzenia.
Skąd bierze się brzydki zapach w beczce
Deszczówka spływająca z dachu nie jest wodą sterylną. Po drodze zbiera kurz, pył, fragmenty roślin, odchody ptaków i innych zwierząt, a także substancje pochodzące z pokrycia dachowego. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska wskazuje, że woda spływająca po dachu może przejmować bakterie oraz związki chemiczne z materiałów budowlanych.
Jeżeli do beczki trafiają liście, nasiona, mech, martwe owady lub osad z rynny, materiał organiczny zaczyna się rozkładać. Proces przyspiesza podczas upałów. W szczelnie zamkniętym albo przepełnionym osadem zbiorniku może brakować tlenu, co sprzyja przemianom odpowiedzialnym za zapach przypominający zgniłe jaja, bagno lub kanalizację.
Najczęstsze przyczyny problemu to:
- pozostawienie wody przez wiele tygodni bez opróżniania zbiornika;
- brak filtra lub sitka przy wlocie z rynny;
- warstwa mułu, glonów i liści na dnie beczki;
- nagrzewanie się zbiornika w pełnym słońcu;
- przedostawanie się do środka owadów, drobnych zwierząt lub odchodów;
- zbieranie pierwszego spływu z długo nieczyszczonego dachu;
- brak szczelnej pokrywy i zabezpieczenia otworów.
Im cieplejsza woda i więcej resztek organicznych, tym szybciej pogarszają się jej zapach oraz parametry mikrobiologiczne.
Czy można podlać nią pomidory, ogórki albo sałatę
Najbezpieczniejsza odpowiedź brzmi: cuchnącej, długo stojącej deszczówki nie należy używać do podlewania części jadalnych roślin. Szczególna ostrożność jest potrzebna przy warzywach liściowych, ziołach, owocach miękkich i uprawach, których plon znajduje się blisko ziemi.
Uniwersytet Minnesoty zaleca, aby woda z beczki nie dotykała jadalnych części warzyw, owoców, ziół, roślin korzeniowych ani kwiatów jadalnych. Eksperci podkreślają również, że obecności zanieczyszczeń nie można wiarygodnie ocenić na podstawie wyglądu lub zapachu.
Penn State dopuszcza ostrożniejsze wykorzystanie deszczówki przy warzywach, ale zaleca kierowanie jej wyłącznie na ziemię przy podstawie roślin oraz unikanie kontaktu z liśćmi i plonem. Dotyczy to zwłaszcza sałat i innych warzyw liściowych.
W praktyce śmierdzącą wodę najlepiej przeznaczyć — o ile nie ma śladów chemikaliów, oleju, farby lub padłych zwierząt — do podlewania roślin ozdobnych, żywopłotu albo trawnika. Nie należy używać jej:
- do zraszania sałaty, szpinaku, natki, koperku i ziół;
- do polewania pomidorów, ogórków, papryki i truskawek po owocach;
- do mycia zebranych warzyw, narzędzi kuchennych lub pojemników na żywność.
„Woda stosowana do podlewania owoców i warzyw musi spełniać wymagania jakościowe i nie może być skażona fekaliami ludzkimi” — wskazuje Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Łasku w zaleceniach dla rolników.
Do mycia warzyw i owoców należy stosować wodę przeznaczoną do spożycia. Sanepid zaleca dokładne mycie produktów pod bieżącą, bezpieczną wodą, szczególnie gdy będą jedzone bez obróbki cieplnej.

Kiedy wodę trzeba wylać
Beczkę należy opróżnić bez wykorzystywania wody przy uprawach jadalnych, gdy pojawia się silny zapach kanalizacji lub zgnilizny, gruba warstwa osadu, martwe zwierzę, wyraźna pleśń albo podejrzenie przedostania się ścieków, detergentów, farb czy innych substancji chemicznych.
Nie należy również podlewać warzyw wodą zebraną z niektórych rodzajów dachów. Penn State wymienia między innymi stare pokrycia smołowo-żwirowe, dachy z płyt azbestowych, impregnowane drewniane gonty, dachy miedziane oraz powierzchnie z cynkowymi pasami przeciwko mchom. Ryzyko może dotyczyć także rynien pokrytych farbą zawierającą ołów.
Przelanie cuchnącej wody do konewki, rozcieńczenie jej lub pozostawienie na kilka godzin nie daje potwierdzenia, że stała się bezpieczna dla żywności.
Jak wyczyścić beczkę na deszczówkę
Po opróżnieniu zbiornika trzeba odłączyć dopływ z rynny, usunąć liście i osad, a następnie dokładnie umyć dno oraz ściany. Szczególną uwagę należy zwrócić na kranik, przewód przelewowy, filtr i miejsca, w których gromadzi się muł.
Po zakończeniu czyszczenia warto:
- wypłukać zbiornik czystą wodą i całkowicie go opróżnić;
- oczyścić rynnę, kosz osadczy oraz sitko;
- zabezpieczyć wszystkie otwory gęstą siatką;
- ustawić beczkę w cieniu lub osłonić ją przed słońcem;
- regularnie zużywać wodę, zamiast przechowywać ją przez wiele tygodni;
- okresowo usuwać osad z dna.
Środki czyszczące trzeba stosować zgodnie z instrukcją producenta zbiornika. Po ich użyciu beczkę należy dokładnie wypłukać, aby pozostałości preparatu nie trafiły do gleby.
„Zbieraj deszczówkę — najprostszym sposobem jest podstawienie beczki lub innego pojemnika pod ujście rynny” — zaleca Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.
GDOŚ wskazuje, że deszczówka jest miękka i dobrze nadaje się do podlewania roślin. Zalecenie dotyczy jednak prawidłowo zbieranej i przechowywanej wody, a nie cieczy zanieczyszczonej rozkładającymi się resztkami lub odchodami.

Jak zapobiec ponownemu powstaniu zapachu
Najważniejsze jest ograniczenie ilości zanieczyszczeń trafiających z dachu. Pomaga separator pierwszego spływu, który odprowadza początkową porcję deszczu zawierającą najwięcej kurzu i osadów. Przy wlocie powinno znaleźć się sitko zatrzymujące liście, a pokrywa musi uniemożliwiać dostęp zwierzętom i światłu.
Beczki nie należy traktować jak zbiornika do wielomiesięcznego magazynowania. Wodę warto systematycznie wykorzystywać i odnawiać jej zapas podczas kolejnych opadów. Okresowe czyszczenie ekranu, filtra i wnętrza ogranicza osadzanie się materiału organicznego oraz rozwój glonów.
Jeżeli deszczówka ma służyć do warzyw, najlepiej podawać ją bezpośrednio na glebę, na przykład linią kroplującą lub konewką bez sitka. Należy unikać opryskiwania liści i owoców. Przy cuchnącej lub wyraźnie zanieczyszczonej wodzie najbezpieczniejszym rozwiązaniem pozostaje opróżnienie i umycie beczki, a do podlewania warzyw użycie świeżej wody z pewnego źródła.
O tym i innych przydatnych informacjach możesz przeczytać na naszej stronie internetowej. Polecamy również lekturę: Tłusty kurz na górnych szafkach kuchennych: czym go rozpuścić bez niszczenia frontów

